Szkoła w Gaszowicach powstała w 1790 roku. Wielokrotnie zmieniała swoją nazwę a także przynależność państwową i polityczną. Jest więc instytucją leciwą, którą cechuje „cud trwania” mimo zmian zachodzących w świecie a zwłaszcza na Górnym Śląsku. Opisanie dziejów naszej szkoły nie jest sprawą łatwą. Dwie wojny światowe, trzy powstania śląskie, lecz także niefrasobliwość ludzka spowodowały, że zniszczeniu uległo wiele cennych źródeł historycznych związanych z jej istnieniem. Na szczęście zachowała się Kronika szkoły, wspaniałe źródło opisujące jej dzieje oraz także życie społeczne wsi, regionu, kraju a nawet ówczesnego świata.
Pierwsza część Kroniki obejmująca lata 1790-1922 napisana została w języku niemieckim. Jej przekładu dokonał przed laty Pan Eryk Markiewka. W roku 2019 doczekała się publikacji w książce „Legenda i historia prawdziwa o powstaniu Gaszowic”. W zamyśle dyrekcji szkoły było wydanie kolejnej części Kroniki obejmującej lata 1922-1939. Mimo, że napisana ją w języku polskim, ręczny tekst jest bardzo nieczytelny a dodatkowo, po latach, litery utraciły swoją wyrazistą barwę. Zaistniała więc trudność w tzw. „rozczytaniu” treści Kroniki. Tego trudnego zadania, wymagającego benedyktyńskiej cierpliwości oraz talentu i pasji podjął się jednak były nauczyciel naszej szkoły Pan Wiesław Macoch. Prace trwały kilka miesięcy i przyniosły wspaniały efekt, dzięki któremu stało się możliwe oddanie do druku kolejnej części Kroniki. Sukcesywnie „odkrywane” kolejne fragmenty zapisu dziejowego budziły podziw pierwszych czytelników, co jeszcze bardziej przekonywało o potrzebie publikacji książkowej. Autorami Kroniki okresu międzywojnia byli czterej kierownicy gaszowickiej szkoły:
Eugeniusz Rohrbach (1922-1927), Jan Kotarski (1927-1930), Alojzy Szymała (1930-1936) oraz Teofil Kubica
(1936-1939). Nie wiemy, czy wymienione osoby samodzielnie pisały Kronikę. Gdyby nawet zleciły to zadanie któremuś z nauczycieli i tak czuwały nad zapisywaną treścią, gdyż ówczesne kroniki szkolne były sukcesywnie kontrolowane przez władze oświatowe.
Kronika szkoły w Gaszowicach zadziwia wielowątkowością treści. Pierwszym jej atutem jest statystyka szkolna obejmująca na przykład: liczbę uczniów, frekwencję, wyniki klasyfikacji a także dane liczbowe dotyczące zakresu pomocy udzielanej najbiedniejszym uczniom. Skrupulatnie zapisywano także wszelkie zmiany personalne w gronie pedagogicznym. Kronika jest skarbnicą wiedzy na temat życia szkoły. Zapisano w niej szczegóły uroczystości związanych z rozpoczęciem i zakończeniem kolejnych lat nauki a zwłaszcza imprezy okolicznościowe organizowane w szkole i poza szkołą. Wiązały się one z wymaganiami i nakazami ówczesnych władz państwowych i oświatowych. W tej grupie należy wymienić: Święto Konstytucji 3 Maja, Święto Niepodległości 11 Listopada, rocznicę koronacji Bolesława Chrobrego, Międzynarodowy Dzień Oszczędności, dni imienin prezydenta Ignacego Mościckiego i marszałka Józefa Piłsudskiego. Autorzy Kroniki uwzględnili w niej ważne wydarzenia rangi państwowej takie jak: zabójstwo ministra Spraw Wewnętrznych Bronisława Pierackiego, a zwłaszcza uroczystości pogrzebowe marszałka Piłsudskiego. W kronice możemy przeczytać o wielu sprawach dotyczących bezpośrednio szkoły i wsi, takich jak: rozbudowa budynku szkolnego, udział ludności Gaszowic w uroczystościach szkolnych organizowanych w miejscowej karczmie Kolorzów, bezrobocie i bieda wywołana kryzysem gospodarki światowej. Kronika jest skarbnicą informacji lokalnych dotyczących życia społecznego, politycznego polsko-niemieckiego pogranicza. Autorzy nie stronią od komentarzy na temat konfliktów związanych z uczęszczaniem dzieci do niemieckich szkół mniejszościowych, a także z problemami na linii szkoła – parafia. Niezwykle ciekawe są opisy anomalii pogodowych występujących w tym czasie. W barwny sposób autorzy złożyli relację z powitania pierwszego proboszcza, erygowania parafii i budowy kościoła w Gaszowicach. Kronika jest nieocenionym źródłem dzięki któremu możemy poznać ludzi tamtej epoki i to zarówno świata lokalnego jaki i
zewnętrznego a także istniejące w regionie organizacje społeczne. Z kart Kroniki wyłania się niezwykle barwny, różnorodny i dynamiczny świat społeczności lokalnej z jej niewątpliwymi sukcesami lecz także problemami.
Należałoby zadać sobie pytanie co wnieśli do stanu naszej wiedzy i świadomości autorzy Kroniki. Odpowiedź nasuwa się sama. Jej istnienie oraz publikacja ocaliła od zapomnienia świat gaszowickiego międzywojnia a także dała impuls do dalszych poszukiwań i badań. Publikacja Kroniki może być również swoistym hołdem dla nauczycieli i ich uczniów, którym przyszło żyć w trudnych lecz jakże ciekawych czasach. W wydaniu Kroniki w sposób świadomy i nie mający na celu jakiejkolwiek stygmatyzacji osób czy instytucji nie pominięto ani jednego jej fragmentu. Nie zmieniono zapisu, mimo że odbiega on często od współczesnych zasad pisowni. Dzięki temu
Kronika jest autentyczna i wiarygodna. W imieniu własnym lecz także wszystkich, którzy byli twórcami życia naszej szkoły w przeszłości pragnę podziękować Panu Wiesławowi Macochowi za podjęcie trudu „rozczytania”
oraz opracowania Kroniki. Nasza współpraca sprawiła mi jako nauczycielowi historii niebywałą radość i satysfakcję. Podziwiam pracowitość autora oraz jego dociekliwość i skrupulatność, co wcale nie dziwi, wszak jest emerytowanym nauczycielem fizyki i matematyki. Wydanie kolejnej części szkolnej Kroniki, poza wieloma oczywistymi aspektami związanymi z zachowaniem dla potomności ważnej części historii Gaszowic, niesie w sobie jeszcze jeden jakże ważny aspekt.
Trud autora nie przełożył by się na wydanie książki w wersji elektronicznej gdyby nie grono życzliwych ludzi. Pierwszą z takich osób jest wójt gminy Gaszowice Pan Paweł Bugdol, który udzielił nam wszechstronnej pomocy.
Dziękuję również Panu doktorowi Bogdanowi Klochowi za opinię wydawniczą opublikowaną w niniejszym wydaniu.
Praca nad Kroniką gaszowickiej szkoły jest w dalszym ciągu niedokończona. Być może uda się odszukać jej zaginiony fragment z lat 1945-1973 i wraz z częścią opisującą dzieje szkoły do roku 1976 wydać w kolejnej publikacji. Póki co życzę miłej lektury. Niech książka budzi refleksje i podziw dla dokonań szkoły i wsi w okresie II Rzeczypospolitej.
dyrektor
Szkoły Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki w Gaszowicach
dr Norbert Niestolik